Czy prawdziwa pita to rzeczywiście bułka z czymś w środku? Jaki duch wchodzi w skład zupy paprykowej? O tym między innymi w relacji z bolesławieckiego Festiwalu Kultury Południowosłowiańskiej przygotowanej przez Tomasza Słodkiego.
Pita, tańce, śpiewy i gotowanie zupy paprykowej – tak pod koniec maja było w Bolesławcu. Odbyło się tam wielkie święto kultury południowosłowiańskiej – Festiwal Kultury Południowosłowiańskiej. Wydawać by się mogło, że tereny zachodniej Polskie z byłą Jugosławią mają niewiele wspólnego. A jednak…
W 1946 roku do Bolesławca przyjechało prawie 20 tys. osób, Polaków z Jugosławii, którzy tam przez dwa pokolenia żyli i nasiąkali klimatami bałkańskimi, a po wojnie osiedleni zostali w Bolesławcu i powiecie bolesławieckim – wyjaśnia Piotr Roman, prezydent Bolesławca. – Tamta kultura wciąż żyje w nas, we mnie zresztą też. Jestem typowym przedstawicielem tej mieszanki, która tu się narodziła, bowiem mój ojciec urodził się w Jugosławii, a mama koło Wilna, czyli na Kresach Wschodnich. Tutaj Bolesławcu się spotkali, musieli zbudować nowe życie, nową rodzinę, i ja jestem tego efektem.
Podobnych rodzin jest w Bolesławcu wiele i właśnie dla nich od 10 lat odbywa się Festiwal Kultury Południowosłowiańskiej. Skąd się wziął? Mówi Elżbieta Andrusieczko-Tor, organizatorka Festiwalu Kultury Południowosłowiańskiej:
- Wiele temu w Bolesławcu i okolicy powstało kilkanaście zespołów folklorystycznych. Te zespoły potrzebowały miejsca, gdzie mogłyby się spotykać, i czegoś, by mogły się rozwijać. Ludzie z tych zespołów przyjechali kiedyś z Jugosławii i śpiewali piosenki serbskie, chorwackie, bośniackie… Szukali kogoś, w kim mogliby mieć oparcie. I dlatego powstał ten festiwal.
Dla tych, którzy znaleźli się w zachodniej Polsce, aby odpocząć, tegoroczny festiwal był idealną rozrywką, dzięki której mogli poznać kulturę i tradycje bałkańskie. Przez cały dzień można było też spróbować różnych potraw bałkańskich – m.in. pitę, która wcale nie jest bułką z surówkami.
- Pita przyjechała z Jugosławii, tutaj nikt o czymś takim nie wiedział. Przywieźli ją z Jugosławii przesiedleńcy. Pita to przede wszystkim bardzo cieniutkie ciasto, bardzo dobrze wymieszone, bo jak nie będzie wymieszone, to się nie rozciągnie, niestety. – tak opowiadała nam Weronika Wilczyńska z zespół folklorystycznego „Niespodzianka” z Tomaszowa Bolesławieckiego.
W takie ciasto zawijamy np. dynie i biały ser, to pita na słodko, może też być na słono, z mięsem. Wszystko wkładamy na godzinę do piekarnika i np. zalewamy śmietaną.
To jednak nie jedyne potrawy, które z południa przybyły do Bolesławca. O zupę paprykową zapytaliśmy Sławomira Ratajskiego, instruktora Bolesławieckiego Ośrodka Kultury – Międzynarodowego Centrum Ceramiki. Okazuje się, że zupę paprykową można przyrządzać na wiele sposobów.
- Podstawowy składnik, rzecz jasna, to papryka. Papryka jest zawsze smakiem, musi być jakieś mięso, jeśli jest, bo czasem jest tylko cebula podsmażana, albo boczek, albo jeszcze kurczak. Im bogatsza, tym lepsza. Ale tak naprawdę, w garnku musi być kawałek ducha kucharza, i wtedy to gra! – podkreśla Sławomir Ratajski.
Festiwal to atrakcje dla ducha i dla ciała. Można było zobaczyć ludowe tańce oraz poznać tradycje i kulturę.
- Ciekawych zwyczajów i tradycji jest bardzo dużo – przekonuje Olga Burdyna z Koła Gospodyń Wiejskich w Żeliszowie – zaczynając od tłustego czwartku, kiedy tradycyjnie pieką się nie pączki a babuszki.
Kolejny festiwal za rok, a prezydent Bolesławca przypomina, że jest to bardzo ważne wydarzenie, nie tylko w Polsce, ale i w krajach byłej Jugosławii:
- Rzadko się zdarza, żeby do jakiegoś miasta przyjeżdżało w jeden dzień trzech ambasadorów, z krajów dawnej Jugosławii. Co roku gościmy zespoły z tych krajów. Myślę, że to jest też nasz wkład w integrację europejską. Po wielu doświadczeniach doświadczenie bałkańskie jest także Europie potrzebne.
RADIO CENTRUM – ALTERNATYWA W ETERZE
ARC nadaje na częstotliwości 89,0 MHz, ma zasięg około 40 km wokół Rzeszowa i dociera do blisko 250 tys. słuchaczy.
W 1994 r. Akademickie Radio Centrum (ARC) stało się pierwszą lokalną stacją komercyjną w Rzeszowie nadającą na falach eteru . Program radiowy adresowany jest nie tylko do społeczności akademickiej, ale także do mieszkańców Rzeszowa i okolic. Słuchacze ARC obok wielu informacji lokalnych, otrzymują co godzinę serwis informacyjny, zawierający najświeższe informacje z kraju i ze świata. Atutem radia jest bogata oferta programów autorskich, w tym magazynów o tematyce edukacyjnej, kulturalnej i akademickiej. Niezaprzeczalnym atutem radia jest całkowita apolityczność i trafiająca w gusta odbiorców muzyka Dla mieszkańców regionu absolutnym hitem są takie programy jak „Jarmark” czy „Giełda pracy”, które osiągają wysokie wskaźniki słuchalności.
Początki działalności rozgłośni akademickiej sięgają 1970 roku.
ARC należy do porozumienia Polskie Rozgłośnie Akademickie, zrzeszającego wszystkie koncesjonowane stacje radiowe o charakterze akademickim ( Rzeszów, Lublin, Białystok, Olsztyn, Poznań , Warszawa, Łódź, Zielona Góra, Wrocław). Dzięki temu najlepsze materiały dziennikarskie mają szansę dotrzeć do 5.400 000 słuchaczy, w tym do blisko 900 000 studentów.
Praca w ARC to nie tylko możliwość odbycia praktyki dydaktycznej, ale również zdobycie drugiego zawodu i cennych doświadczeń.
Więcej informacji znaleźć można na www.radiocentrum.pl
To miesięcznik ukazujący się od 2007 r. Jest poświęcony szeroko rozumianej ochronie pracy. W każdym numerze m.in.: prawo pracy (w tym bhp), medycyna pracy, ergonomia, psychologia pracy. Skierowany jest do specjalistów bhp, pracodawców i pracowników, zakładów opieki zdrowotnej, ośrodków szkoleniowych.
Miesięcznik ukazuje się nakładem Wydawnictwa Unimedia Sp. z o.o. Wydawnictwo jest również organizatorem i współorganizatorem konferencji, szkoleń i przedsięwzięć popularyzujących ochronę pracy.
To program telewizyjny, emitowany w sieciach telewizji kablowej na terenie miast Żary , Żagań , Gubin , Szprotawa i Jasień codziennie w godzinach od 17.30 do 7.30. Program zawiera od 30 do 60 minut programu premierowego, który następnie do godz. 7.30 , dnia następnego , nadawany jest w cyklu powtórkowym.Sieci w których nadaję, obejmuję ponad 16 000 gospodarstw domowych na terenie trzech powiatów woj. lubuskiego.