To jeden z najbardziej wyczekiwanych dni przez dzieci.
I choć ze świętością to u nas bywa różnie (i nie ma się co oszukiwać, że zazwyczaj nienajlepiej), a i z wielowiekowym autorytetem nie mamy co konkurować, to i tak warto wykorzystać szansę i choć raz w roku poczuć się jak prawdziwiy święty… Jak to zrobić? Sprawić dziecku niespodziankę! Ale uwaga… nie radzimy bawić się w przebieranki, dzieci są przebiegłe…i jeśli o starszym, miłym panu z wielkim workiem nie wiemy nic…to maluchy na pewno to odkryją. Wystaczy, że zapytają jak nazywają się wszystkie renifery w zaprzęgu…